BREAKING NEWS

Middlesbrough: Trwa proces w sprawie morderstwa Polaka, którego zakopano w lesie [aktualizacja]

Polish Express
Polish Express logo

Middlesbrough: Trwa proces w sprawie morderstwa Polaka, którego zakopano w lesie [aktualizacja]

Morderstwo Polaka w Middlesbrough - proces trwa

Trwa proces w sprawie morderstwa Polaka z Middlesbrough

Nasz rodak został zabity, obcięto mu dłonie i pochowano w lesie

Na ławie oskarżonych siedzą... sami Polacy, którzy wzajemnie się obwiniają!

Fot: Wikimedia Commons/Mark Anderson/Facebook

Kto zabił naszego rodaka w Middlesbrough? Brytyjska prokuratura postawiła poważne oskarżenia piątce Polaków w tej sprawie. Proces trwa. Co wydarzyło się na sali sądowej Teesside Crown Court? Mamy najnowsze informacje!

W Wielkiej Brytanii trwa proces sądowy w sprawie śmierci Polaka, która mrozi krew w żyłach. Na łamach "Polish Express" na bieżąco śledzimy tę sprawę i relacjonujemy ją specjalnie dla Was.

AKTUALIZACJA Z DNIA 07.02.2022:

Trwa proces w sprawie morderstwa Polaka z Middlesbrough

Jak ustalono, Tomasz D. miał zostać pobity ze skutkiem śmiertelnym w swojej własnej sypialni w domu szeregowym znajdującym się w North Ormesby.

Zaginięcie ofiary morderstwa zostało zgłoszone przez znajomego, który... siedzi obecnie na ławie oskarżonych. 41-letni Polak zeznał, że po raz ostatni widział go w dniu 17 marca 2021. Mieli wspólnie kupować napoje alkoholowe w sklepie należącym do sieci Tesco. Następnie, ich wspólny kontakt miał się urwać. Przyszła ofiara przestała odpowiadać na jakiekolwiek próby kontaktu. Polak nie odpowiadał ani na wiadomości tekstowe, ani na telefony. "Obraziłeś się czy wygrałeś na loterii?" - miał zażartować 41-latek w jednej ze swoich wiadomości. Ostatnią wiadomość ofiara miała wysłałać w dniu 20 marca o godzinie 3:18. "Zostaw mnie w spokoju" - miał napisać do swojej matki.

Dodajmy, że telefon D. nie został nigdy odnaleziony.

Przyczyną śmierci okazały się wielonarządowe obrażenia, które zostały doznane przez naszego rodaka. Nie było to pojedyncza rana lub uraz. Wśród obrażeń wymieniono między innymi połamane żebra i złamany kręgosłup. Uszkodzeniu uległa także jego szczęka, ślady pobicia znaleziono na głowie, plecach i klatce piersiowej. Oprócz tego, już po śmierci, obcięto mu dłonie. Do tej pory nie udało się ich odnaleźć.

Zdaniem prokuratora to prawdziwy cud, że ciało naszego rodaka udało się w ogóle odnaleźć! "[Sprawcy] posprzątali skrupulatnie [dom] przed aresztowaniem. W ciągu kilku dni ciało zostaje zakopane w miejscu, gdzie tylko cudem zostało odnalezione. Nigdy nie znaleziono rąk. Osoby odpowiedzialne za tę zbrodnie (...) oczekiwały, że ujdzie im to na sucho" - komentował prokurator Peter Makepeace QC. Dodajmy, że aby ukryć ślady zbrodni pozbyto się zakrwawionego dywanu z domu, w którym miało dojść do morderstwa.

TREŚĆ WIADOMOŚCI Z DNIA 25.01.2022:

Jak doszło do wykrycia tej zbrodni? W kwietniu 2021 roku w pobliżu Flatts Lane Country Park w Middlesbrough dwie nastolatki, które wybrały się na piknik, dokonały szokującego odkrycia. W płytkim grobie wykopanym w lesie złożono ciało mężczyzny z obciętymi dłońmi. Jak później ustalono, okaleczone szczątki należały do naszego rodaka, 39-letniego Polaka, Tomasza D. Jak ustalono w trakcie śledztwa został on zabity w domu w North Ormesby, w mieście Middlesbrough, we wczesnych godzinach rannych, 21 marca 2021 roku. Później jego zwłoki miały zostać "pochowane" w lesie. Przed obliczem sądu Teesside Crown Court o zabójstwo zostało oskarżonych pięć osób - czterech mężczyzn i jedna kobieta. Wszyscy oni są Polakami.

Nasz rodak został brutalnie zabity, obcięto mu dłonie i pochowano w lesie

Jak czytamy na łamach BBC, prokurator utrzymuje, iż mordercą Polaka miał okazać się inny Polak, mężczyzna w wieku 45 lat. Nasz rodak broni się, utrzymując, że opuścił mieszkanie ofiary przed tym, jak dokonano morderstwa. Z kolei oskarżenie próbuje udowodnić, iż linia obrony jest niespójna.

Kim była ofiara morderstwa? Przed sądem prokurator Makepeace QC opowiedział jego historię. Nasz rodak mieszkał w Wielkiej Brytanii od prawie 20 lat.  Najpierw mieszkał w samym Londynie, następnie w Darlington, a później trafił na północny-wschód Wyspy. Do Middlesbrough przeniósł się w 2019 roku. Po pewnym czasie zaczął mieć problemy z utrzymaniem stałej pracy, nie miał też stałego adresu zamieszkania.

Na kilka tygodni przed śmiercią przeprowadził do North Ormesby, aby zamieszkać współnie z jednym z oskarżonych. Dodajmy, że dwóch innych oskarżonych, mężczyzna i jego 37-letnia partnerka, również tam przebywało, a pozostali dwaj oskarżeni, byli stałymi gośćmi tego domu.

"Zaczął pić w nadmiarze i brać narkotyki, w tym kokainę i amfetaminę. Stał się samotnym, odizolowanym od innych człowiekiem. Znajdował się w złym stanie" - w taki sposób opisywał go przed sądem przedstawiciel prokuratury. Pojawiły się również dowody zgodnie z którymi Polak, który został zabity, miał zajmować się handlem narkotykami na Wyspie. Dodajmy, iż nasz rodak rozstał się ze swoją partnerką. Razem mają wspólną córkę. Jego brat i siostra również mieszkają w Wielkiej Brytanii, a jego matka pozostała w Polsce.

Na ławie oskarżonych siedzą... sami Polacy, którzy wzajemnie się obwiniają!

Podczas rozprawy, która miał miejsce w zeszłym tygodniu, ława przysięgłych obejrzała materiały dotyczące ostatnich aktywności przyszłej ofiary z soboty, 20 marca. Według prokuratury nagrania z kamer CCTV seria przejazdów samochodem między miejscem morderstwa a miejscem pochówku w dniu 21 marca udowadnia, że oskarżeni znajdowali się w trakcie pozbywania się ciała.

Cała piątka oskarżonych Polaków nie przyznaje się do winy. Dodajmy, nasi rodacy wzajemnie się obwiniają i zrzucają na siebie odpowiedzialność za to, co doprowadziło do śmierci ofiary. Proces, który może potrwać do sześciu tygodni, będzie kontynuowany.

 
Remigiusz WiśniewskiRemigiusz WiśniewskiFacebookTwitterYoutube

Redaktor serwisu

Fanatyk futbolu na Wyspach, kibic West Ham United F.C., ciągle początkujący kucharz. Z wykształcenia polonista i nauczyciel, który spełnia się w dziennikarstwie. Pochodzi z Wieliczki, w Wielkiej Brytanii mieszka od 2008 roku, gdzie znalazł swoje miejsce na ziemi w Londynie. Zorganizowany, ale neurotyczny. Kieruje się w życiu swoimi zasadami. Uwielbia biegać przed wschodem słońca i kocha literaturę francuską.

[email protected]

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]

Samozatrudnienie w Anglii

Chcesz na bieżąco czytać o wydarzeniach w UK? Pobierz aplikację Polish Express News na Androida.
Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie i publikowanie wyłącznie za zgodą wydawcy.


Ta strona używa plików cookie. Kontynuując przeglądanie witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie przez nasz serwis. Dodatkowo kiedy odwiedzasz naszą stronę, wstępnie wybrane firmy mogą odczytywać i korzystać z określonych informacji zapisanych na Twoim urządzeniu, aby wyświetlać odpowiednie reklamy bądź spersonalizowane treści. Dowiedz się więcej.OK